Policja we Francji postawiła zarzuty siedmiu osobom podejrzanym o przeprowadzenie brutalnego ataku, w wyniku którego rodzice pracownika branży kryptowalutowej zostali porwani i torturowani przez napastników, którzy nagrywali całe zdarzenie — i oświadczyli, że nie przestaną, dopóki nie otrzymają ponad 9 milionów dolarów.
Atak w Haute-Savoie przebiegał według coraz bardziej znanego i makabrycznego scenariusza.
Ofiary zostały "związane taśmą wzmacnianą", a napastnicy "zadali ranę głowy" mężczyźnie, emerytowanemu lekarzowi, poinformowali funkcjonariusze francuską gazetę Le Dauphiné Libéré. Policja dodała, że także "kilkakrotnie przecięli plecy jego żony" nożem do tektury.
Zarzuty pojawiają się w momencie, gdy policja twierdzi, że zacieśnia sieć wokół gangów napastników wykorzystujących przemoc, porwania i przymus w celu kradzieży od posiadaczy kryptowalut.
Chociaż policja odniosła pewne sukcesy w ostatnich akcjach, wielu podejrzanych pozostaje na wolności, a liczba przypadków porwań związanych z kryptowalutami we Francji wciąż rośnie.
Detektywi w zamożnym mieście Wersal wciąż poszukują trzech mężczyzn oskarżonych o zmuszenie pary do wysłania im około 1 miliona dolarów w Bitcoin pod groźbą noża. Zarzuty pojawiły się po aresztowaniu nastolatka w związku z atakiem w Saint-Genis-Pouilly, gdzie ojciec innego influencera kryptowalutowego został oblany benzyną.
Sprawa w Haute-Savoie rozpoczęła się 14 stycznia, kiedy gang zamaskowanych osób wtargnął do domu emerytowanej pary w małej, nienazwanej wiosce niedaleko Sallanches.
Gang podobno uprowadził parę i zawiózł ich do nieznanej lokalizacji. Ich celem był ich syn, który według policji pracuje w branży kryptowalutowej.
Napastnicy nagrywali siebie atakujących starszą parę i grozili dalszą przemocą, jeśli ich syn nie zapłaci okupu w wysokości 9,2 miliona dolarów.
Policja nie poinformowała, czy syn pary zapłacił ten okup. Ale 16 stycznia napastnicy uwolnili parę w pobliżu Montélimar, w regionie Drôme.
Wydział przestępczości zorganizowanej Krajowej Prokuratury poinformował Le Dauphiné Libéré, że grupa aresztowanych obejmowała sześciu mężczyzn i jedną kobietę.
Wszyscy podejrzani są przetrzymywani w areszcie, poinformował rzecznik.
Wszyscy stoją w obliczu zarzutów spisku kryminalnego, przestępczości zorganizowanej, prania pieniędzy i wymuszenia.
Policja poinformowała, że sprawa pozostaje aktywna, ponieważ detektywi kontynuują poszukiwania możliwych wspólników.
Tim Alper jest korespondentem wiadomości w DL News. Masz informację? Napisz do niego na [email protected].


