Współzałożyciel Ethereum Vitalik Buterin publicznie stanął w obronie dewelopera Tornado Cash Romana Storma, ponieważ Stormowi grozi do pięciu lat więzienia.
Ma to miejsce po niejednoznacznym werdykcie w uważnie obserwowanej amerykańskiej sprawie karnej, którą wielu przedstawicieli branży krypto postrzega jako test, czy pisanie kodu open-source może być traktowane jako przestępstwo.
Storm, współzałożyciel protokołu prywatności Tornado Cash, w tym tygodniu odnowił apele o publiczne wsparcie, twierdząc, że prokuratorzy przedstawili tworzenie oprogramowania jako działalność przestępczą.
W poście na X Storm powiedział, że sprawa osiągnęła kluczowy moment, ostrzegając, że utożsamianie narzędzi prywatności z praniem pieniędzy może zmienić przyszłość oprogramowania open-source.
Wezwał społeczność krypto do składania listów wsparcia, opisując głosy publiczne jako jedno z nielicznych narzędzi, które pozostały, gdy jego walka prawna trwa.
Buterin odpowiedział obszernym listem wspierającym Storma, przedstawiając sprawę jako szerszą walkę o prywatność, bezpieczeństwo osobiste i prawa cyfrowe.
Powiedział, że od samego początku wspierał pracę Storma i osobiście używał narzędzi prywatności opracowanych przez Storma w legalnych celach, w tym do zakupu oprogramowania i darowizn na cele charytatywne.
Buterin argumentował, że prywatność nie jest marginalną ideą, ale podstawową ochroną, która istniała domyślnie dekady temu, zanim ciągła inwigilacja cyfrowa stała się normą.
Odrzucił ideę, że rządy powinny mieć nieograniczony dostęp do osobistych danych finansowych, wskazując na powtarzające się naruszenia danych, praktyki brokerów danych i outsourcing wrażliwych informacji do prywatnych firm.
Buterin opisał Storma jako zasadniczego dewelopera skupionego na jakości i długoterminowej użyteczności, a nie na zysku czy rozgłosie, zauważając, że narzędzia Tornado Cash pozostały funkcjonalne nawet lata po tym, jak Storm przestał je aktywnie utrzymywać.
Powiedział, że sam ten fakt odróżnia tę pracę od większości nowoczesnej technologii konsumenckiej i pokazuje, dlaczego uważa, że Storm nie powinien być karany za tworzenie neutralnego oprogramowania.
Stawka prawna jest wysoka, ponieważ Storm został aresztowany w sierpniu 2023 roku i oskarżony o spisek w celu prania pieniędzy, prowadzenie nielicencjonowanej działalności przekazywania pieniędzy oraz naruszenie sankcji USA.
Po federalnym procesie w sierpniu 2025 roku ława przysięgłych wydała częściowy werdykt, skazując Storma za nielicencjonowane przekazywanie pieniędzy, co wiąże się z maksymalnym wyrokiem pięciu lat więzienia, nie osiągając jednocześnie werdyktu w sprawie zarzutów prania pieniędzy i sankcji.
Te zarzuty pozostają nierozstrzygnięte, narażając Storma na możliwość ponownego procesu i znacznie surowsze kary.
Storm pozostaje na wolności za kaucją, podczas gdy trwają wnioski porozprawowe.
Jego zespół prawny poprosił sąd o uniewinnienie go, argumentując, że Tornado Cash jest protokołem bez depozytariusza i niezmiennym, a pisanie kodu open-source nie jest równoznaczne z prowadzeniem usługi finansowej.
Prokuratorzy sprzeciwili się temu wnioskowi i nie powiedzieli jeszcze, czy ponownie będą rozpatrywać zawieszone zarzuty w 2026 roku.
Wsparcie dla Storma rośnie w sektorach krypto i technologicznych.
Deweloperzy, eksperci prawni i grupy rzecznicze argumentują, że sprawa jest sprzeczna z długoletnią wytyczną FinCEN stwierdzającą, że deweloperzy oprogramowania bez depozytariusza nie są przekaźnikami pieniędzy.
Ponad 65 organizacji wezwało prezydenta Donalda Trumpa do interwencji, nazywając oskarżenie przykładem "regulacji przez ściganie", które grozi wypchniętciem innowacji za granicę.
Grupy branżowe wskazały również na niedawne oświadczenia DOJ, które uznają, że deweloperzy bez złych intencji nie powinni ponosić zarzutów karnych tylko za publikowanie kodu.
Same sankcje Tornado Cash zostały zniesione w 2025 roku po tym, jak federalny sąd apelacyjny orzekł, że Departament Skarbu przekroczył swoje uprawnienia, nakładając sankcje na niezmienne inteligentne kontrakty.
To orzeczenie stało się centralnym punktem odniesienia w obronie Storma, mimo że prokuratorzy argumentują, że nie ma ono zastosowania do jego oskarżonego postępowania.


