Długotrwała obsesja prezydenta Donalda Trumpa na punkcie nazywania rzeczy swoim imieniem stała się ciągłym „żartem" wśród urzędników jego administracji, poinformowały źródła wewnątrz i blisko administracji Trumpa w opublikowanym w niedzielę raporcie Zeteo.
Źródła, które rozmawiały z Zeteo pod warunkiem zachowania anonimowości, powiedziały, że Trump „wielokrotnie" pyta o to, jak mógłby oznaczyć swoim nazwiskiem całą masę różnych rzeczy – „budynki, parki, lotniska, ulice".
„Robi to wystarczająco często, że w niektórych zakątkach rządu federalnego stało się to ciągłym «żartem» w prywatnych rozmowach, by po prostu zacząć dodawać jego nazwisko do, cóż, wszystkiego" – czytamy w raporcie Zeteo.
„Narodowa Galeria Portretów Donalda J. Trumpa. Dworzec Union Station Donalda Trumpa w Waszyngtonie. Budynek Ronalda Reagana i Międzynarodowe Centrum Handlowe Donalda Trumpa. Idę do Whole Foods Market Donalda J. Trumpa, żartowaliby."
Źródła „zaznajomione ze sprawą", które rozmawiały z Zeteo, powiedziały również portalowi, że od początku swojej drugiej kadencji Trump pytał również „wielokrotnie" o wyrzeźbienie jego wizerunku w Mt. Rushmore obok rzeźbionych głów byłych prezydentów George'a Washingtona, Thomasa Jeffersona, Theodore'a Roosevelta i Abrahama Lincolna.
Te same źródła powiedziały, że Trump prywatnie twierdził, że jest „bardziej osiągnięty" niż „niektóre z tych twarzy na pomniku" – donosi Zeteo.
Zainteresowanie Trumpa wykroczyło poza nazywanie rzeczy swoim nazwiskiem czy uwiecznienie jego wizerunku na Mt. Rushmore.
„Źródła bliskie prezydentowi powiedziały Zeteo, że przy różnych okazjach w ciągu ostatniego roku Trump rozmawiał z długoletnimi doradcami o tym, co byłoby potrzebne, aby oficjalnie uczynić jego urodziny narodowym, federalnym świętem" – czytamy w raporcie Zeteo.
„Podobnie, wielokrotnie pytał już o wybudowanie pomnika w kształcie Donalda Trumpa w stolicy naszego kraju i wspomniał, że chce mieć ostateczną zgodę na rozmiar, wygląd, lokalizację, treść i projekt pomnika i memoriału."


