Nominat Donalda Trumpa, który rezygnuje ze swojej roli w Kennedy Center, w sobotę wypowiedział kilka złośliwych uwag pod adresem senatora Demokratów.
Wszystko zaczęło się od raportu The Washington Post, który stwierdził: "Richard Grenell, sojusznik Trumpa ustanowiony na czele John F. Kennedy Center for the Performing Arts, opuszcza stanowisko po nieco ponad roku kierowania tą instytucją kulturalną — kończąc burzliwą kadencję naznaczoną odejściami pracowników, odwołaniami przez artystów i gwałtownie spadającą sprzedażą biletów."
To zostało podchwycone przez demokratycznego senatora Sheldona Whitehouse'a. Udostępnił on artykuł z WaPo i napisał: "Jak mafijna akcja, która poszła nie tak, plądrowanie Kennedy Center przez zwolenników Trumpa doprowadziło do jego upadku, a teraz musi być 'zamknięte na renowację' jako przykrywka. Nic dziwnego, że jest zastępowany."
Wtedy Grenell stracił panowanie nad sobą. Odpowiedział: "Twoja błazenada nie zna granic. Siedziałeś cicho, gdy miejsce popadało w całkowitą ruinę. Siedziałeś cicho, gdy pracownicy byli opłacani pieniędzmi przeznaczonymi na spłatę przyszłej pożyczki w wysokości 30 milionów dolarów, która staje się wymagalna w 2030 roku, ponieważ nie było pieniędzy w banku na wypłaty. Siedziałeś cicho, gdy korporacje odchodziły z powodu skrajnie lewicowego woke programowania."
Następnie kontynuował:
"My to naprawiliśmy. I robimy właściwą rzecz, zamykając całe miejsce na kilka tygodni, aby je odnowić - z powodu twoich lat zaniedbania. Ta waszyngtońska gra w przesuwanie problemu na później i nigdy ich nierozwiązywanie zakończyła się z prezydentem Trumpem. Nie ma znaczenia, co ty, New York Times czy CNN mówicie. Naprawiamy miejsce, które TY zrujnowałeś. Staje się placem budowy na dwa lata, ponieważ nie nadążyłeś z konserwacją. I mamy światowej klasy lidera budowlanego, który zrobi to w odpowiedni sposób. Proszę bardzo."


