Scott Bessent, sekretarz skarbu Donalda Trumpa, twierdzi, że błędne jest sugerowanie, że on i prezydent kłócą się o dolara.
W piątek, podczas wywiadu dla CNBC, Scott odrzucił pogłoski, że ich stanowiska się nie zgadzają. "To fałszywy wybór" - powiedział, gdy zapytano go, czy Trump preferuje słabego dolara, podczas gdy on opowiada się za silnym.
Stało się to po kolejnych publicznych wypowiedziach, które wywołały zamieszanie. 27 stycznia Trump powiedział dziennikarzom, że nie martwi się spadającym dolarem, mówiąc: "Nie, myślę, że to świetnie". Następnego dnia Scott stwierdził, że USA "zawsze prowadziły politykę silnego dolara" i że nikt w Departamencie Skarbu nie pracuje nad osłabieniem dolara, zwłaszcza w stosunku do japońskiego jena. Jego komentarz spowodował wzrost dolara. Wcześniejsza wypowiedź Trumpa pomogła go obniżyć.
Scott próbował zniwelować różnice. Powiedział, że debata o dolarze nie dotyczy tylko słów, ale tego, czy USA tworzą odpowiednie warunki, aby waluta pozostała silna. Wskazał na politykę podatkową Trumpa, plany energetyczne, dążenie do deregulacji i działania handlowe. Wspomniał również, jak administracja próbuje odzyskać kontrolę nad kluczowymi minerałami.
Według Scotta: "Czy sprawiamy, że USA są najlepszym miejscem dla kapitału na świecie? I myślę, że nikt nie zrobił tego lepiej niż prezydent Trump". To zdanie było jego jedynym wyraźnym ukłonem w stronę Trumpa podczas całego wyjaśnienia.
Scott musiał również wycofać się z innego zamieszania z dnia poprzedniego. Podczas przesłuchania przed Komisją Bankową Senatu był przesłuchiwany przez demokratyczną senator Elizabeth Warren w sprawie doniesień, że Trump chciał pozwać Kevina Warsha, człowieka, którego nominował na szefa Rezerwy Federalnej.
Problem? Trump rzekomo nie był zadowolony, że Warsh nie obniży stóp procentowych.
Warren zapytała Scotta bezpośrednio: "Czy możesz zobowiązać się tutaj i teraz, że nominat Trumpa do Fed, Kevin Warsh, nie zostanie pozwany, nie będzie przedmiotem dochodzenia Departamentu Sprawiedliwości, jeśli nie obniży stóp procentowych dokładnie tak, jak chce Donald Trump?"
Scott odpowiedział: "To zależy od prezydenta". Na sali wybuchła kłótnia. To sformułowanie "zależy od prezydenta" rozpaliło całe przesłuchanie.
Następnego dnia w CNBC Scott próbował to odwrócić. Powiedział: "Próbowałem wyjaśnić senator Warren, która najwyraźniej nie ma poczucia humoru, że to był żart". Ale tym razem całkowicie pominął sformułowanie "zależy od prezydenta".
Zamiast tego powiedział, że Trump szanuje Fed i jego niezależność. Czy ktokolwiek w to uwierzył, to inna sprawa.
Fed powinien być wolny od presji politycznej. Poprzedni prezydenci zwykle trzymali się z dala od decyzji dotyczących stóp procentowych. Ale to nie powstrzymało Trumpa.
Warren oskarżyła go o wszczęcie fałszywych dochodzeń przeciwko Jerome'owi Powellowi i Lisie Cook, dwóm urzędującym przedstawicielom Fed. Powiedziała, że Trump próbuje przejąć kontrolę nad bankiem centralnym "od miesięcy".
Teraz, gdy Warsh jest przygotowywany jako następny przewodniczący Fed, ostrzegła, że cel Trumpa jest prosty: znaleźć kogoś, kto zrobi dokładnie to, czego on chce. "To przejęcie władzy" - powiedziała.
Dołącz do premium społeczności handlu kryptowalutami za darmo przez 30 dni - normalnie 100 USD/miesiąc.


