Dyrektor generalny OpenAI, Sam Altman, otwarcie przyznał, że czuje się „trochę bezużyteczny" po użyciu narzędzia AI do kodowania swojej firmy, Codex. Przyznanie to nastąpiło zaledwie kilka dni po tym, jak OpenAI udostępniło Codex jako samodzielną aplikację dla komputerów macOS.
W swoim wpisie Altman wyznał, że narzędzie jest lepsze w generowaniu funkcji niż on sam, co sprawiło, że poczuł nostalgię za teraźniejszością, jednocześnie chwaląc transformacyjny potencjał AI na przyszłość. Jego szczera ocena wywołała zarówno empatię, jak i ostrą krytykę ze strony ekspertów technologicznych i nie tylko.
Altman powiedział, że nawet jako dyrektor generalny jednej z najbogatszych firm AI na świecie, czasami czuje się zastraszony przez technologię, którą pomógł stworzyć. Przyznał, że znalezione zostaną lepsze, ciekawsze sposoby spędzania czasu, ale w tamtym momencie czuł nostalgię.
Wiele osób stwierdziło, że może się z tym utożsamić, doświadczając podobnych uczuć w erze produktywności napędzanej przez AI. Obserwatorzy zauważyli, że przyznanie Altmana oferowało rzadki wgląd w wrażliwość osoby zwykle kojarzonej z hype'em wokół AI i wizją „osobliwości".
Jeden z użytkowników powiedział, że Altman będzie miał spadochron o wartości 100 miliardów dolarów, ale większość zwykłych pracowników nie będzie miała takiego szczęścia. Przy 50-60% białych kołnierzyków potencjalnie znikających z powodu AI, wiele osób poczułoby się znacznie bardziej bezużytecznych i smutnych, bez żadnej siatki bezpieczeństwa, na którą mogliby liczyć.
Inżynier OpenSea zauważył, że Altman mógłby „płakać w gigantyczną stertę pieniędzy", ale nie „zwykli pracownicy". Zamiast tego będą musieli polegać na chatbotach przez resztę swojej kariery, podkreślając przepaść między dyrektorami technologicznymi a przeciętnymi pracownikami borykającymi się z transformacją AI.
Na przykład pisarka kulinarna Chrisy Toombs powiedziała, że jest oburzona szerszymi konsekwencjami AI. Stwierdziła, że widziała, jak jej kariera znika, gdy zdolność AI do tworzenia „pustych kopii" jej pracy się rozszerza. To miało też konsekwencje: modele AI były trenowane na pracy ludzi bez ich zgody, a od tego czasu wielu twórców czuło się bezsilnych.
Wpis Altmana zbiegł się również z ogłoszeniem OpenAI o wycofaniu GPT-4o, wraz z GPT-4.1, GPT-4.1 mini, o4-mini i starszymi modelami GPT-5. GPT-4o był znany ze swojego rozmownego tonu i multimodalności, a użytkownicy wcześniej protestowali przeciwko próbom jego ograniczenia.
Obecnie większość użytkowników preferuje nowsze modele, jak powiedziała firma, takie jak GPT-5.2, które oferują konfigurowalne osobowości i kreatywną kontrolę, naśladując najlepsze cechy GPT-4o.
Pomimo rosnącej krytyki Altman przyciągnął uwagę wielu osób z branży technologicznej dzięki swojej szczerości. Aditya Agarwal, były dyrektor techniczny Dropbox i wczesny inżynier Facebooka, miał mieszane uczucia: „Spędziłem dużo czasu w weekend, pisząc kod z Claude. I było bardzo jasne, że nigdy więcej nie będziemy pisać kodu ręcznie. Nie ma to sensu", powiedział. „Coś, w czym byłem bardzo dobry, jest teraz darmowe i obfite. Jestem szczęśliwy… ale zdezorientowany… zarówno forma, jak i funkcja mojej wczesnej kariery są teraz produkowane przez AI. Jestem szczęśliwy, ale też smutny i zdezorientowany."
Wpis Altmana podkreśla szersze napięcie w dzisiejszym krajobrazie technologicznym. Nawet pionierzy AI mówią, że ich wiedza i wyniki maleją wraz ze wzrostem możliwości narzędzi AI. Jest to również wskaźnik szerszych problemów społecznych związanych z istotnością, pracą i kreatywnością w świecie zdominowanym przez AI.
Altman czuł, że był po stronie otrzymującej krytykę, ale ostatecznie miał okazję wypowiedzieć się z ludzkiej strony postępu technologicznego. Jako ważne przypomnienie, że w miarę jak AI kontynuuje ewolucję, to uczucie nieadekwatności, nostalgii i zdumienia z pewnością będzie miało znaczenie. I nie tylko dla zwykłych użytkowników, ale także dla ludzi, którzy przekształcają narzędzia w produkty.
Najmądrzejsze umysły kryptowalutowe już czytają nasz newsletter. Chcesz dołączyć? Dołącz do nich.

