Sąd Najwyższy znalazł się pod ostrzałem po tym, jak osoby z wewnątrz ujawniły, że pracownicy są zmuszani do podpisywania formalnych umów, które otwierają ich na działania prawne w przypadku ujawnienia tajemnicSąd Najwyższy znalazł się pod ostrzałem po tym, jak osoby z wewnątrz ujawniły, że pracownicy są zmuszani do podpisywania formalnych umów, które otwierają ich na działania prawne w przypadku ujawnienia tajemnic

Urzędnicy Sądu Najwyższego zobowiązani do podpisania umów o zachowaniu poufności w związku z paniką wywołaną przeciekami: raport

2026/02/02 20:40

Sąd Najwyższy znalazł się pod ostrzałem po tym, jak insiderzy ujawnili, że pracownicy są zmuszani do podpisywania formalnych umów, które narażają ich na działania prawne w przypadku ujawnienia tajemnic.

Przedstawiciele mogli wcześniej polegać na nieformalnych zobowiązaniach sędziów opartych na długoletnich normach — ale te swobodne ustalenia mogą się skończyć, twierdził w poniedziałek ekspert. Reforma i nowa umowa dla Sądu Najwyższego ma wejść w życie, co według Jeffreya L. Fishera, współdyrektora kliniki sporów sądowych Sądu Najwyższego w Stanford Law School, jest oznaką, że sąd nie jest już tak ufny jak kiedyś.

W rozmowie z New York Times Fisher, były urzędnik sędziego Johna Paula Stevensa, powiedział: „Czują się pod lupą i nie chcą polegać wyłącznie na zaufaniu".

Profesor prawa Mark Fenster określił przejście od nieformalnego zaufania do formalnych umów o zachowaniu poufności w Sądzie Najwyższym jako „oznakę słabości samego sądu".

Umowy o zachowaniu poufności zostały narzucone przez Naczelnego Sędziego Johna Robertsa pod koniec 2024 roku. Jodi Kantor, pisząc w New York Times, napisała, że te NDA były wynikiem niezwykłych wycieków i etycznych uchybień.

Napisała: „Naczelny sędzia podjął działania po serii niezwykłych wycieków wewnętrznych dokumentów sądu, w szczególności decyzji uchylającej prawo do aborcji, oraz doniesieniach prasowych o etycznych uchybieniach sędziów.

„Zaufanie do instytucji osiągnęło historycznie niski poziom. Debata nasiliła się, czy instytucja typu czarna skrzynka powinna być bardziej przejrzysta. Zamiast tego naczelny sędzia zacieśnił kontrolę sądu nad informacjami.

„Od dawna oczekiwano, że jej pracownicy będą milczeć o tym, czego są świadkami za kulisami. Ale począwszy od tej jesieni, w ruchu, który nie był wcześniej zgłaszany, naczelny sędzia przekształcił to, co kiedyś było normą, w formalną umowę, zgodnie z pięcioma osobami zaznajomionymi ze zmianą".

Raport stwierdził: „New York Times nie przejrzał nowych umów. Ale osoby zaznajomione z nimi powiedziały, że wydają się być bardziej stanowcze i rozumieją je jako groźbę podjęcia działań prawnych, jeśli pracownik ujawni poufne informacje. Urzędnicy i członkowie personelu pomocniczego sądu podpisali je w 2024 roku, a nowi pracownicy nadal to robią, powiedzieli ludzie".

Kantor zasugerował dalej, że nowe propozycje wprowadzone wewnętrznie są „bardziej stanowcze i rozumiane jako groźba podjęcia działań prawnych, jeśli pracownik ujawni poufne informacje".

Zhańbiony finansista Jeffrey Epstein najwyraźniej spłodził chłopca około 2011 roku, zgodnie z e-mailem, który otrzymał od brytyjskiej księżniczki Sarah Ferguson, opublikowanym w piątek w wydaniu około 3,5 miliona akt Epsteina przez Departament Sprawiedliwości, według The Independent.

Ferguson, była żona Andrew Mountbatten-Windsor — formalnie księcia Andrzeja — podobno wysłała e-mail do Epsteina 21 września 2011 roku, aby pogratulować mu narodzin jego rzekomego dziecka. Imię nadawcy e-maila jest zredagowane, ale wskazówki kontekstowe i doniesienia The Independent sugerują, że nadawcą była Ferguson.

„Nie wiem, czy nadal używasz tego bbm, ale słyszałam od Księcia, że urodził ci się chłopiec", rzekomo napisała Ferguson. „Chociaż nigdy nie utrzymywałeś kontaktu, nadal jestem tu z miłością, przyjaźnią i gratulacjami z powodu twojego synka. Sarah xx".

Nie było wiadomo, że Epstein spłodził jakiekolwiek dzieci, chociaż doniesienia sugerują, że „miał nadzieję zaszczepić ludzkość swoim DNA przez zapładnianie kobiet", donosiła New York Times w 2019 roku. Jeśli rzekome twierdzenie Ferguson jest prawdziwe, syn Epsteina miałby dziś około 15 lat.

Niecałe 10 minut po pierwszym e-mailu Ferguson rzekomo wysłała kolejny e-mail, aby skarcić Epsteina za „zniknięcie" z jej życia.

„Nawet nie wiedziałam, że będziesz mieć dziecko", rzekomo napisała Ferguson. „Było dla mnie krystalicznie jasne, że byłeś ze mną przyjacielem tylko po to, aby dostać się do Andrzeja. I to naprawdę mnie głęboko zraniło. Bardziej, niż się dowiesz".

Epstein był niesławnie blisko związany z Mountbatten-Windsor, tak bardzo, że w październiku zeszłego roku został usunięty z życia królewskiego i pozbawiony tytułu po tym, jak nowo opublikowane e-maile ujawniły, że utrzymywał kontakt z Epsteinem po jego wyroku z 2008 roku za prostytucję dziecięcą.
CZYTAJ DALEJPokaż mniej

Janet Napolitano, najdłużej urzędująca sekretarz Bezpieczeństwa Wewnętrznego w 23-letniej historii departamentu, przedstawiła miażdżącą ocenę obecnej szefowej agencji, Kristi Noem.

Weteran biurokracji i funkcjonariusz organów ścigania kierowała DHS za czasów byłego prezydenta Baracka Obamy i powiedziała Politico, że była przerażona brutalną akcją imigracyjną prezydenta Donalda Trumpa w Minneapolis, która doprowadziła do śmiertelnego postrzelenia dwóch Amerykanów, Renee Good i Alexa Prettiego, w ciągu ostatniego miesiąca.

„Myślę, że muszą opracować plan", powiedziała Napolitano. „Muszą zacząć usuwać wszystkich agentów, którzy nie byli pierwotnie przydzieleni do Minnesoty, z powrotem do ich macierzystych stacji. Częścią problemu była tutaj skala operacji. Mieli tysiące agentów ICE i kolejnych 800 lub 900 z Patrolu Granicznego, w mieście, przez które można przejechać w 15 lub 20 minut i które ma tylko 600 funkcjonariuszy we własnej policji! To intensywność, której nie widzieliśmy w żadnej z innych operacji, które przeprowadzili w tym roku".

Powiedziała, że administracja Trumpa powtarza te same błędy w każdej ze swoich akcji imigracyjnych.

„Cóż, nie tylko sama wielkość, ale brak pozornego planowania i koordynacji, a w połączeniu z tym był wzorzec, który już ustalili w Los Angeles i Chicago, jeśli chodzi o sposób ich działania, oraz brak prawdziwych wytycznych ze strony ich przywództwa", powiedziała Napolitano.

„W rzeczywistości wytyczne i język używany przez [Grega] Bovino i sekretarz Noem oraz przez Biały Dom i przez [Kasha] Patela w FBI naprawdę służyły eskalacji sytuacji, a nie rozwiązaniu problemu. Mam na myśli, że problemem, który mieli rozwiązać, było to, że chcieli zatrzymać osoby bez dokumentów mieszkające w obszarze Minneapolis Twin Cities".

„Ale sposób, w jaki się do tego zabrali, był tak sprzeczny z najlepszymi praktykami w każdej operacji organów ścigania, że stworzyli ten bałagan", dodała.

Noem nigdy się do niej nie zwróciła o wskazówki, powiedziała Napolitano, ale zaoferowała jej i Białemu Domowi niezamówioną radę.

„Cóż, pierwszą rzeczą, którą powinni zrobić, jest skierowanie wszystkich wyznaczonych urzędników w rządzie, aby powstrzymali się od działania", powiedziała Napolitano. „Ten pośpiech do oświadczeń w mediach społecznościowych, nazywanie ludzi terrorystami krajowymi, kiedy możemy sami zobaczyć nagrania. Musieli wydać te oświadczenia bez zobaczenia jakiegokolwiek nagrania. Albo nie myślą, że możemy uwierzyć w to, co widzimy własnymi oczami. Ale całkowicie podważyło to ich wiarygodność".

Te oświadczenia i ataki w mediach społecznościowych tylko pogarszają problem, powiedziała.

„Ich język niemal daje pozwolenie agentom w terenie na kontynuowanie działania w sposób, w jaki działali", powiedziała Napolitano, „i nie sądzę, jak powiedziałam wcześniej, że przyniosło im to jakiekolwiek dobro. Nie sądzę, że przyniosło to rządowi federalnemu jakiekolwiek dobro. Nie sądzę, że przyniosło to prezydentowi jakiekolwiek dobro".

Napolitano pochwaliła ruch prezydenta, aby powierzyć swojemu carowi granicznej Tomowi Homanowi kontrolę nad Minneapolis zamiast dowódcy Patrolu Granicznego Bovino lub Noem, którą nazwała niekompetentną.

„Och, tak – tak, wyraźnie jest poza swoimi możliwościami", powiedziała Napolitano.

CZYTAJ DALEJPokaż mniej

Prezydent Donald Trump otrzymał surowe ostrzeżenie od światowego eksperta od autorytaryzmu — popełnił już te same błędy, które zniszczyły dyktatorów, którzy byli przed nim.

Profesor Uniwersytetu Nowojorskiego i znany ekspert od dyktatorów dr Ruth Ben-Ghiat napisała w New York Times, że Trump wykazuje zachowanie, które odzwierciedla rządy dyktatorów takich jak włoski Benito Mussolini — i nie zakończy się to dobrze.

„Historia pokazuje, że najgorsze impulsy Trumpa mogą mu się odbić czkawką", ogłosił artykuł.

W niedawnym wywiadzie dla Times Trump wymienił ograniczenia swojej władzy jako: „Moja własna moralność. Mój własny umysł. To jedyna rzecz, która może mnie powstrzymać".

Ale Ben-Ghiat ostrzegła, że to nastawienie jest dokładnie tym, co zakończyło autorytarnych przywódców przed nim — i może już być za późno dla Trumpa.
Ten wzorzec odzwierciedla to, co uczeni nazywają „autokratycznym czkawką". Autorytarni przywódcy budują kulty osobowości głoszące nieomylność, otaczając się lojalistami, którzy tłumią sprzeczne informacje, napisała. Odizolowani od obiektywnej informacji zwrotnej i porad ekspertów, tacy przywódcy wdrażają niezbadane polityki, które nie powiodą się.

„Gdy autokraci otaczają się lojalistami, którzy ich chwalą, i funkcjonariuszami partyjnymi, którzy powtarzają ich kłamstwa, przywódcy mogą zacząć wierzyć we własny hype. Gdy odcinają się od porad ekspertów i obiektywnej informacji zwrotnej, zaczynają ogłaszać niezbadane polityki, które nie powiodą się", napisała.

„Zamiast skorygować kurs, tacy przywódcy często podwajają stawkę i angażują się w jeszcze bardziej ryzykowne zachowanie — rozpoczynając wojny lub eskalując zaangażowanie w konflikty wojskowe, które ostatecznie ujawniają ludzkie i finansowe straty ich korupcji i niekompetencji. Rezultat: rozczarowana populacja, która traci wiarę w przywódcę, i elity, które zaczynają ponownie przemyśleć swoje wsparcie

Historyczny precedens ilustruje tę dynamikę. Mussolini oświadczył: „Kieruję się swoimi instynktami i nigdy się nie mylę" przed inwazją na Etiopię w 1935 roku. Jego generałowie zauważyli, że „hasłem wśród wysokich rangą faszystów stało się: 'Powiedz Mussoliniemu to, co chce usłyszeć'". Kontynuował eskalację zobowiązań wojskowych pomimo rosnących strat, ostatecznie prowadząc Włochy do bankructwa i własnej egzekucji w 1945 roku.

Władimir Putin z Rosji podobnie się przeszacował. Kiedy najechał na Ukrainę w lutym 2022 roku, posiadał znaczną władzę i wpływy regionalne. Jednak konflikt obnażył słabości instytucjonalne Rosji, zmuszając do rekrutacji zagranicznych bojowników i pochłaniając prawie ćwierć płynnych aktywów Rosji w 2024 roku. Były ambasador USA Michael McFaul zauważył: „Jego autokracja w domu i imperializm za granicą cofnęły ich o dekady".

Trump wykazuje porównywalne wzorce, napisała Ben-Ghiat. Przedkładał przejęcie Grenlandii, renowacje Białego Domu, operacje wojskowe na Karaibach i egzekwowanie przepisów imigracyjnych nad zajęciem się przystępnością cenową i zatrudnieniem — kwestiami, które decydują o wynikach wyborczych. Republikańscy stratedzy wyrażają przerażenie jego zmniejszoną popularnością.

Ale, co kluczowe, Trump działa w ramach funkcjonującej demokracji, w przeciwieństwie do Mussoliniego czy Putina. Nie zdołał skonsolidować władzy przed spadkiem popularności i stoi przed nieprawdopodobnymi perspektywami powrotu, napisała Ben-Ghiat. Amerykanie odrzucają jego wysiłki dotyczące Grenlandii i podejście do polityki ukraińskiej. Agresywne operacje Służby Imigracyjnej i Celnej są niepopularne.

„Więc nie jest zaskoczeniem, że oznaki potencjalnego czkawki rosną", napisała Ben-Ghiat.

„W przeciwieństwie do Mussoliniego i pana Putina, pan Trump nadal działa w demokracji. Nie był w stanie skonsolidować władzy przed tym, jak stał się niepopularny, i wydaje się mało prawdopodobne, aby odzyskał wyższe wskaźniki aprobaty. Większość Amerykanów nie popiera jego wysiłków w celu przejęcia kontroli nad Grenlandią i sposobu, w jaki radzi sobie z wojną na Ukrainie. Brutalność i chuligaństwo zamaskowanych agentów Służby Imigracyjnej i Celnej są również niepopularne.

„Zachowanie pana Trumpa podczas niedawnego przemówienia do narodu sugeruje, że jest świadomy ochłodzenia nastrojów społecznych. Czasami krzyczał, jakby czuł, że słucha go mniej ludzi. Powtarzał stare kwestie o naprawianiu bałaganów innych i nowsze kwestie o byciu rozjemcą, ale magia, która przyciągnęła do niego tak wielu, może zanikać. 'Zaufanie słabnie. Nie może już kłamać przez rzeczywistość', Owen Shroyer, były gospodarz Infowars, którego pan Trump ułaskawił za jego działania 6 stycznia, skomentował na X. 'Jego baza się odwróciła. On to wie. Ego uszkodzone. Pewność siebie utracona'."

„Dobrze udokumentowano, że silni ludzie są najbardziej niebezpieczni, gdy czują się zagrożeni. Dlatego, w miarę jak pogłębia się niezadowolenie z działań administracji Trumpa, Amerykanie powinni przygotować się na wzmocnioną zmilitaryzowaną represję wewnętrzną i bardziej imperialistyczną agresję za granicą.

„Zasady autokratycznego czkawki są jasne. Nawet jeśli zmagający się silny człowiek zdoła utrzymać się przy władzy, gdy jego starannie stworzony wizerunek zostanie skalany, może rozpocząć się zbiorowe rozliczenie z kosztami jego korupcji i kłamstw. Gdy przywódca ogłasza: 'Jestem jedynym, który się liczy' i siedzi sam na szczycie pinnakulum władzy, trudno mu uciec od winy, bez względu na to, ilu urzędników i dawnych przyjaciół czyści. Jest bardziej podatny na usunięcie lub, przynajmniej, osądzenie — przez prawodawców, sądy, w urnach wyborczych i, być może najbardziej trwale, przez historię".

CZYTAJ DALEJPokaż mniej
Zastrzeżenie: Artykuły udostępnione na tej stronie pochodzą z platform publicznych i służą wyłącznie celom informacyjnym. Niekoniecznie odzwierciedlają poglądy MEXC. Wszystkie prawa pozostają przy pierwotnych autorach. Jeśli uważasz, że jakakolwiek treść narusza prawa stron trzecich, skontaktuj się z [email protected] w celu jej usunięcia. MEXC nie gwarantuje dokładności, kompletności ani aktualności treści i nie ponosi odpowiedzialności za jakiekolwiek działania podjęte na podstawie dostarczonych informacji. Treść nie stanowi porady finansowej, prawnej ani innej profesjonalnej porady, ani nie powinna być traktowana jako rekomendacja lub poparcie ze strony MEXC.