Według New York Times w Departamencie Sprawiedliwości Donalda Trumpa rzekomo narasta "potencjalny bunt pracowników", ponieważ personel sprzeciwia się naciskom kierownictwa, aby ścigać protestujących i krytyków agendy deportacyjnej administracji.
Times poinformował w czwartek, że w ciągu ostatniego roku DOJ przyjął "silne podejście Trumpa do prawa" i wykorzystał swoje zasoby do realizacji agendy "karania swoich wrogów, chronienia swoich przyjaciół i atakowania wiarygodności sędziów, prokuratorów, a nawet ofiar przemocy ze strony organów ścigania". To podejście doprowadziło już do rezygnacji wielu prokuratorów karierowych, a gdy sprawy dochodzą do punktu kulminacyjnego w Minnesocie, źródła poinformowały Times, że jeszcze więcej może odejść.
W następstwie zastrzelenia obywateli USA Renee Good i Alexa Prettiego przez agentów federalnych w Minneapolis w tym miesiącu, urzędnicy DOJ pod kierownictwem prokurator generalnej Pam Bondi opierali się wezwaniom, aby pójść tradycyjną drogą i rozpocząć dochodzenie przeciwko funkcjonariuszom odpowiedzialnym za te incydenty. Zamiast tego "próbowali przekierować uwagę opinii publicznej na agresywną taktykę demonstrantów... [i] naciskali prokuratorów i FBI, aby zintensyfikowali działania przeciwko krytykom akcji imigracyjnej: politykom, protestującym, nawet krewnym ofiar".
Według Timesa takie podejście "pozostawiło prokuraturę USA w Minneapolis, jedną z najbardziej szanowanych w kraju, w kryzysie".
"We wtorek prokuratorzy z wydziału karnego biura skonfrontowali się z mianowanym przez Trumpa prokuratorem USA Danielem Rosenem i asystentem pana Blanche'a w sprawie obaw, że są proszeni o wykonanie poleceń sprzecznych z misją departamentu i najlepszymi praktykami, według czterech osób poinformowanych o tej wymianie zdań" - wyjaśnił raport Timesa. "Niektórzy prokuratorzy sugerowali, że rozważają rezygnację w proteście, powiedzieli ci ludzie, kilka dni po tym, jak sześciu innych zrezygnowało z podobnych powodów. Ich odejścia pogorszyłyby niedobór kadrowy, który już zmusił departament do przeniesienia prokuratorów z innych jurysdykcji, aby wzmocnić wyczerpane szeregi w Minnesocie".
Pracownicy biura byli szczególnie zaskoczeni, gdy kierownictwo DOJ wstrzymało plany wszczęcia dochodzenia w sprawie praw obywatelskich przeciwko Jonathanowi Rossowi, funkcjonariuszowi, który zastrzelił Good na początku stycznia. Zamiast tego zostali zmuszeni do zbadania przeszłości Good i jej powiązań z lokalnymi aktywistami, a także jej owdowiałej partnerki, Becci Good.


