WATYKAN – Papież Leon XIV potępił użycie siły militarnej jako środka osiągania celów dyplomatycznych w piątek, 9 stycznia, wygłaszając niezwykle żarliwe coroczne przemówienie w sprawie polityki zagranicznej, w którym wezwał również do ochrony praw człowieka w Wenezueli.
Leon, pierwszy papież ze Stanów Zjednoczonych, powiedział, że słabość organizacji międzynarodowych w obliczu globalnych konfliktów jest „szczególnym powodem do niepokoju".
„Dyplomacja promująca dialog i poszukująca konsensusu między wszystkimi stronami jest zastępowana przez dyplomację opartą na sile" – powiedział Leon do około 184 ambasadorów akredytowanych przy Watykanie.
„Wojna znów jest w modzie, a zapał do wojny się rozprzestrzenia" – powiedział Leon, który został wybrany na papieża w maju.
Nawiązując do schwytania prezydenta Wenezueli Nicolasa Maduro przez siły amerykańskie na rozkaz prezydenta Donalda Trumpa w miniony weekend, papież wezwał rządy świata do „szanowania woli" narodu wenezuelskiego w przyszłości.
Narody muszą „chronić prawa człowieka i obywatelskie" Wenezuelczyków, dodał Leon.
Komentarze Leona były częścią przemówienia, które czasami nazywane jest przemówieniem papieża o „stanie świata". Było to pierwsze przemówienie wygłoszone przez Leona, który został wybrany po śmierci papieża Franciszka.
Zarówno ambasadorowie Stanów Zjednoczonych, jak i Wenezueli przy Stolicy Apostolskiej byli wśród obecnych podczas wydarzenia.
Leon, wcześniej amerykański kardynał Robert Prevost, przez dziesięciolecia służył jako misjonarz w Peru, zanim został papieżem. Wcześniej krytykował niektóre polityki Trumpa, w szczególności dotyczące imigracji, ale nie wspomniał prezydenta USA z nazwiska w piątkowym przemówieniu.
Leon wykazywał bardziej stonowany, dyplomatyczny ton w pierwszych ośmiu miesiącach swojego pontyfikatu w porównaniu do swojego poprzednika, Franciszka, który często przyciągał uwagę mediów spontanicznymi komentarzami.
Jednak w piątkowym 43-minutowym przemówieniu Leon użył bardziej żarliwego tonu – stanowczo potępiając trwające konflikty na świecie, ale także ostro krytykując praktyki aborcji, eutanazji i macierzyństwa zastępczego.
W niezwykle stanowczym języku jak na papieża, Leon ostrzegł również, że wolność wypowiedzi „gwałtownie się kurczy" w krajach zachodnich.
„Rozwija się nowy język w stylu orwellowskim, który w próbie bycia coraz bardziej inkluzywnym, kończy na wykluczaniu tych, którzy nie dostosowują się do ideologii, które go napędzają" – powiedział.
Papież skrytykował również to, co nazwał „subtelną formą dyskryminacji religijnej" doświadczaną przez chrześcijan w Europie i obu Amerykach. – Rappler.com


