Amerykanin Folarin Balogun (po prawej) uniknął natychmiastowej dyskwalifikacji po tym, jak FIFA zawiesiła jego jednomeczową karę za czerwoną kartkę w meczu z Bośnią. (Zdjęcie AFP)
NOWY JORK: Działania FIFA w sprawie dwóch przypadków czerwonych kartek na mistrzostwach świata stały się w czwartek przedmiotem ponownej krytyki po tym, jak angielski obrońca Jarell Quansah otrzymał dwumeczową dyskwalifikację, podczas gdy amerykański napastnik Folarin Balogun uniknął natychmiastowej kary za podobne zagranie.
Sytuacja ta sprawiła, że byli sędziowie międzynarodowi nie potrafili pogodzić tych dwóch decyzji.
Quansah został ukarany czerwoną kartką w wygranym przez Anglię meczu 1/8 finału z Meksykiem, po tym jak wideoweryfikacja uznała jego wślizg z odsłoniętymi korkami za poważny faul. Później otrzymał dwumeczową dyskwalifikację, od której – jak oświadczyła Angielska Federacja Piłkarska – nie można się było odwołać.
Balogun natomiast został ukarany czerwoną kartką podczas wygranej przez Stany Zjednoczone konfrontacji 1/32 finału z Bośnią, ale otrzymał jednomeczową dyskwalifikację, którą światowa federacja piłkarska FIFA później zawiesiła.
FIFA poinformowała, że kara dla Baloguna została zawieszona w trybie probacyjnym na jeden rok na podstawie artykułu 27 kodeksu dyscyplinarnego, choć publicznie nie wyjaśniła, dlaczego uznała tę sankcję za odpowiednią w jego przypadku.
Fakt, że prezydent USA Donald Trump osobiście wezwał prezesa FIFA Gianniego Infantino do ponownego rozpatrzenia sprawy Baloguna, tylko zaostrzył kontrowersje, mimo że FIFA zapewniała, iż ta rozmowa nie miała wpływu na jej decyzję.
„FIFA zawiodła w wypełnianiu swoich obowiązków wobec futbolu, opóźniając nałożenie kary na Baloguna. Dopuścili do zewnętrznej ingerencji ze strony prezydenta” – napisał były sędzia Keith Hackett w mediach społecznościowych w czwartek.
„FIFA, jako główny organ stanowiący przepisy, ponosi winę. Obaj zawodnicy dopuścili się poważnych fauli, które są karane czerwoną kartką.”
W przybliżeniu równe przewinienia
Jonas Eriksson, który przez 16 lat od 2002 roku był sędzią FIFA, stwierdził, że skoro Balogun otrzymał jednomeczową dyskwalifikację, Quansah również powinien ją otrzymać, biorąc pod uwagę, że oba incydenty na boisku były w przybliżeniu równe pod względem intensywności i agresji.
„Wszyscy oczekują od sędziów prawidłowych decyzji, tak, ale ważniejsza jest zawsze spójność” – powiedział Eriksson dla Reutersa.
„Chodzi o to, by identyfikować sytuacje tak, że zawodnik A otrzymuje taką samą sankcję jak zawodnik B. Drużyna A otrzymuje taką samą sankcję jak drużyna B. Wiecie, tego właśnie się oczekuje. A tak nie jest w przypadku Quansaha i Baloguna.”
Brytyjskie media szybko dokonały porównań między obiema sprawami, a „The Independent” opublikował nagłówek: „FIFA potwierdza dyskwalifikację Jarella Quansaha zaledwie kilka dni po ułaskawieniu Folaringa Baloguna”.
Eriksson stwierdził, że późniejsze zawieszenie kary meczowej dla Baloguna nigdy nie zostało odpowiednio wyjaśnione, co przyczyniło się do zamieszania.
Belgia bezskutecznie kwestionowała uprawnienia Baloguna do gry przed swoim zwycięstwem w 1/8 finału nad Stanami Zjednoczonymi, ale FIFA nadal publicznie nie wyjaśniła, dlaczego zdecydowała się zawiesić karę dla napastnika na podstawie artykułu 27.
„Jeśli nie jesteście w stanie przekazać, jak interpretują sytuację – czy była to błędna decyzja sędziego, czy też niewłaściwe zastosowanie przepisów gry – nie wiemy” – powiedział Eriksson, którego książka „House of Cards” bada „brudną grę za kulisami” dla sędziów FIFA.
„To tylko pozostawia nas i wszystkich innych z domysłami. Biorąc to pod uwagę, czerwona kartka dla Quansaha i jego dyskwalifikacja są dla mnie po prostu zagadką.”

