Mark Zuckerberg posiada rozległą posiadłość na Kauai, której złożenie kosztowało ponad 300 milionów dolarów. Na terenie tej nieruchomości znajdują się dwie rezydencje, schron przeciwlotniczy, domy gościnne oraz wystarczająco dużo ziemi do hodowli bydła. Warzy własne piwo. Karmi krowy orzechami makadamia, aby je otuczyć. Eksperymentuje z genetyką bydła, dążąc do uzyskania tego, co określił jako jedną z najwyższej jakości wołowin na świecie.
Jest również, według wszelkich rozsądnych miar, jedną z najbogatszych żyjących osób. A jednak, gdy dziennikarz z Complex zwrócił mu na to uwagę i zapytał, dlaczego nadal pracuje, odpowiedź nie była skomplikowana. „Nie sądzę, żebym kiedykolwiek przestał”, powiedział Zuckerberg dla Complex.
Wywiad wyemitowano 7 lipca, przeprowadził go dyrektor ds. treści w Complex, Noah Callahan-Bever, podczas wydarzenia na żywo. Callahan-Bever przygotował pytanie, opisując Zuckerberga jako osobę mającą „nieskończone pieniądze” i wolność do zniknięcia w życiu prywatnym, kiedy tylko zechce. Odpowiedź Zuckerberga brzmiała, że wolność ta nie zmienia jego wewnętrznej potrzeby działania.
„Nie wiem, co bym robił”, powiedział. „To byłoby nudne”.
Powiedział, że może zrobić przerwę, pograć w gry wideo, naładować akumulatory przez kilka dni. Ale w końcu czuje potrzebę, by znów zacząć coś budować. Powiedział mediom, że jego motywacja sprowadza się do czegoś dość prostego: „To po prostu znajdowanie ciekawych projektów do realizacji z ciekawymi ludźmi. To dobre życie”.
Więcej o Marku Zuckerbergu:
Jego żona Priscilla Chan najwyraźniej zadała to samo pytanie co Callahan-Bever. Zuckerberg powiedział, że zastanawiała się, dlaczego podejmuje się tak ogromnych projektów, skoro mógłby po prostu przestać. Nie ma też dla niej jednoznacznej odpowiedzi.
Ranczo na Hawajach jest częściowo jego wersją projektu, który nie ma nic wspólnego z Meta. Opisał to w ten sam sposób. „To tak, jakbym nigdy nie miał przestać”, powiedział. „Nie ma znaczenia, jak ważna jest dana rzecz”.
Wywiad nie był jedynie przechwałkami o miłości do pracy. Zuckerberg przyznał, że napęd do budowania może stać się problemem. „Myślę, że kiedy pracujesz nad jedną rzeczą zbyt intensywnie, możesz ją wypalić, prawda? I możesz wypalić ludzi”, powiedział.
Powiedział, że stara się znaleźć równowagę, pracując jednocześnie nad różnymi rodzajami projektów, mieszając rzeczy niezwykle ważne z tymi, które mają mniejsze znaczenie. Ranczo wpisuje się w tę strategię. Jego córki pomagają mu sadzić drzewa i opiekować się zwierzętami. Opisał to jako sposób na pozostanie zaangażowanym bez koncentrowania wszystkiego na jednym punkcie presji.
To wersja Zuckerberga, której większość ludzi nie widzi. Publiczny wizerunek to bluza z kapturem, zeznania przed Kongresem i zwrot ku metawersum. Prywatna wersja, przynajmniej tak, jak opisał ją dla Complex, to ktoś, kto naprawdę nie wie, co zrobiłby z wolnym czasem i przestał udawać, że kiedykolwiek się tego dowie.
Dla inwestorów obserwujących Meta, komentarze takie jak te mają wagę wykraczającą poza osobiste anegdoty. Założyciel, który opisuje pracę jako jedyne zajęcie, które chciałby wykonywać, to zazwyczaj ktoś, kto jest głęboko zaangażowany w to, co firma buduje. Ma to znaczenie w momencie, gdy Meta znajduje się w środku jednego ze swoich najbardziej skomplikowanych okresów.
Zuckerberg powiedział pracownikom podczas wewnętrznego spotkania 2 lipca, że agenci AI nie rozwijają się tak szybko, jak oczekiwał, według TechCrunch. Przyznał, że reorganizacja firmy wcześniej w tym roku, która obejmowała cięcie około 10% globalnej siły roboczej w maju, nie przebiegła tak gładko, jak planowano. Oczekuje, że firma zobaczy bardziej znaczące zwroty z inwestycji w AI w ciągu najbliższych trzech do sześciu miesięcy.
Meta wydaje od 125 do 145 miliardów dolarów na infrastrukturę AI w 2026 roku, według Reuters. Reorganizacja przeniosła około 7000 pracowników do zespołów skupionych na AI. Zakład jest ogromny. Czy się opłaci, wciąż jest ustalane, a Zuckerberg wyraźnie nie zamierza biernie obserwować rozwoju sytuacji z boku.
Częścią tego, co utrzymuje jego zaangażowanie, jest kierunek, w którym zmierza informatyka
Graythen&solGetty Images
Częścią tego, co utrzymuje jego zaangażowanie, jest kierunek, w którym zmierza informatyka. W wywiadzie dla Complex opisał długoterminową wizję AI Meta wokół tego, co nazwał „osobistą superinteligencją”, gdzie asystenci AI stają się głęboko zintegrowani z codziennym życiem poprzez urządzenia noszone, a nie telefony.
„Kiedy interagujesz z telefonem, właściwie interagujesz z tym małym prostokątem”, powiedział dla Complex. Okulary, jego zdaniem, pozwalają Ci pozostać obecnym w świecie, zamiast wyciągać Cię z niego.
Meta rozwija okulary inteligentne zasilane AI dzięki partnerstwu z Ray-Ban. Zuckerberg opisał okulary jako potencjalną kolejną główną platformę komputerową, podobnie jak smartfony zastąpiły komputery PC w większości codziennych zadań. Czy ta wizja zmaterializuje się w oczekiwanym przez niego harmonogramie, jest jednym z kluczowych pytań wiszących obecnie nad akcjami Meta.
Akcje Meta znacznie odrobiły straty od dołków z 2022 roku, kiedy zakład Zuckerberga na metawersum zachwiał zaufaniem inwestorów, a akcje straciły około dwóch trzecich swojej wartości w ciągu jednego roku. Od tego czasu kurs akcji odbił dzięki sile biznesu reklamowego i narracji wokół AI. Kontynuowane zaangażowanie założyciela było częścią historii odbicia.
CEO, który opisuje siebie jako konstytucyjnie niezdolnego do zaprzestania pracy, reprezentuje inny profil ryzyka niż ten, który mentalnie się wycofuje. Dla Meta historycznie oznaczało to, że Zuckerberg dokonuje radykalnych zwrotów, gdy decyduje, że kierunek musi się zmienić, co robił już więcej niż raz. Reorganizacja AI jest najnowszą wersją tego procesu, a Reuters donosi, że nawet przy wolniejszym niż oczekiwano tempie, nie zmienia kursu. Idzie naprzód.
Czy ta wytrwałość jest uspokajająca, czy niepokojąca, zależy od Twojej oceny tego, gdzie trafią zakłady Meta na AI. Nie ulega wątpliwości, przynajmniej na podstawie tego, co powiedział Complex, że to on będzie podejmował decyzje w każdej sytuacji.
Powiązane: Mark Zuckerberg wchodzi na nowy rynek wart miliardy dolarów

