Prezydent Donald Trump często twierdzi, że jego cła ratują amerykańską gospodarkę, ale niedawny artykuł opinii redakcji The Wall Street Journal dał mu solidną lekcję rzeczywistości.
Dziennik rozpoczął od wspomnienia, że Toyota ogłosiła niedawno plany zainwestowania 3,6 miliarda dolarów w drugą linię montażową w zakładzie w San Antonio, aby produkować swoje pickupy Tacoma, tworząc przy tym 2000 miejsc pracy. Trump twierdził, że to potwierdza słuszność jego systemu ceł, pisząc w mediach społecznościowych: „Toyota przenosi się z Meksyku do Stanów Zjednoczonych (Teksas!). Naprawdę wielka sprawa. Cła działają!”
Zdaniem redakcji Dziennika jest to po prostu nieprawda.
„Raport Cox Automotive z marca wykazał, że cła spowodowały wzrost średniej sugerowanej ceny detalicznej nowego samochodu o 10,4%”, napisał Dziennik. „Ceny katalogowe wzrosły szacunkowo o 5000 do 8900 dolarów za pojazdy importowane i około 1600 do 2000 dolarów za samochody wyprodukowane w USA. Dealerzy samochodowi – z których większość to małe firmy – wchłonęli około 4,5 [procenta] podwyżki cen producenta.”
Kontynuowano: „Producenci samochodów ograniczyli również import, a w niektórych przypadkach zaprzestali sprzedaży modeli podstawowych, ponieważ koszty ceł czynią je nieaffordowalnymi. Jednym z rezultatów jest to, że młodsi Amerykanie oraz klasa średnia mają trudności z zakupem nowych samochodów, zwłaszcza w obliczu inflacji za czasów Bidena.”
Dziennik nie jest pierwszą organizacją, która argumentuje, że cła Trumpa utrudniły życie firmom. Starszy pracownik naukowy American Institute for Economic Research, David Hebert, pisząc dla tej gazety wcześniej w tym tygodniu, przedstawił ten sam punkt widzenia.
„Bodźce tworzone przez coroczne przeglądy są przewidywalne”, wyjaśnił Hebert. „Branże dążące do zaostrzenia reguł pochodzenia, wyższych wymagań dotyczących zawartości krajowej i nowych wyłączeń będą miały coroczne możliwości lobbowania w Waszyngtonie. Korzyści przypadną tym, którzy mają zasoby i powiązania, by wpłynąć na proces. Praca prawników handlowych, lobbystów i konsultantów rozliczających się godzinowo została wydłużona i stała się droższa. Koszty zostaną rozłożone na konsumentów, którzy zapłacą wyższe ceny, oraz pracowników, u których awanse, podwyżki i nowe możliwości zostaną opóźnione.”
Dodał: „Nikt nie reprezentuje pracowników, którzy mogliby znaleźć pracę w fabryce, która nigdy nie powstała.”
Po wskazaniu, że cła Trumpa zdestabilizowały międzynarodowe środowisko biznesowe, wyjaśniono również, jak rosnące ceny skłaniają Amerykanów do wydawania mniejszych kwot na samochody.
„Wielu dłużej eksploatuje stare graty – i płaci więcej za naprawy, gdy się psują – lub kupuje używane samochody”, napisał Dziennik. „Sprzedaż nowych pojazdów wyniosła średnio 15,9 miliona w pierwszej połowie tego roku, spadając z poziomu 17–18 milionów w pięciu latach przed pandemią. Gdy ludzie kupują mniej samochodów, producenci aut potrzebują mniej pracowników.”
Podsumowano: „Niepewność wisząca nad przedłużeniem umowy handlowej między USA, Meksykiem a Kanadą opóźnia niektóre inwestycje, ponieważ firmy nie wiedzą, jakie będą zasady handlu lub cła za kilka lat – a nawet jutro za prezydentury pana Trumpa. Jego wahania w polityce handlowej i podatki graniczne są głównym powodem, dla którego gospodarka nie radzi sobie tak dobrze, jak podczas jego pierwszej kadencji, i dlaczego Amerykanie są tak niezadowoleni.”
Wcześniej w środę koalicja małych firm o nazwie We Pay the Tariffs uruchomiła interaktywną mapę pokazującą, że cła Trumpa kosztowały amerykańskie firmy i konsumentów ponad 317 miliardów dolarów od marca 2025 roku.

