Piłkarze i kibice Chorwacji świętują wyrównującego gola przeciwko Portugalii, który został później anulowany przez VAR za spalony. (Zdjęcie EPA Images)
TORONTO: Trener Chorwacji Zlatko Dalić powiedział, że VAR „odbiera radość z futbolu", po tym jak jego drużyna miała anulowanego gola wyrównującego w doliczonym czasie gry w przegranym 2:1 meczu Mistrzostw Świata z Portugalią w czwartek.
Piłkarze Chorwacji myśleli, że zdobyli niesamowitego gola wyrównującego, gdy Joško Gvardiol wbił piłkę do siatki w 13. minucie doliczanego czasu gry w Toronto.
Jednak VAR anulował bramkę po tym, jak chip wbudowany w piłkę meczową wykrył, że lekko musnęła ona chorwackiego napastnika Igora Matanovicia, podczas gdy Mario Pašalić był na spalonym w akcji poprzedzającej gola.
Zapytany następnie, czy uważa, że technologia i decyzje VAR w piłce nożnej zaszły za daleko, Dalić w dużej mierze zgodził się z tym stwierdzeniem.
„Mogliście zobaczyć, w jakim stopniu emocje zostały dosłownie zabite, a wszystkie te decyzje cofają cię i tak naprawdę odbierają radość z futbolu" – powiedział Dalić na konferencji prasowej, według tłumacza FIFA.
„Nie mówię, że VAR czasem nie może pomóc, ale zabija emocje, zabija wszystko w tobie, zabija to, czego doświadczasz i niełatwo jest sobie z tym wszystkim poradzić."
Technologia chipu „connected ball" użyta do anulowania gola Gvardiola była już stosowana na tych Mistrzostwach Świata, podczas meczu grupowego Szwecji z Tunezją w ubiegłym miesiącu.
Przy tamtej okazji Mattias Svanberg miał gola anulowanego za spalony, zanim VAR odwrócił decyzję po ustaleniu, że piłka lekko dotknęła kolegi z drużyny Alexandra Isaka, co sprawiło, że był on na pozycji prawidłowej.
Trener Portugalii Roberto Martinez powiedział, że nie ma żadnej dyskusji wokół anulowanego gola Chorwacji.
„Przekaz jest bardzo jasny: piłki mają teraz chip i jest to bardzo wyraźne, dlatego właśnie VAR interweniował" – powiedział Martinez.
„Nie ma żadnej subiektywnej opinii – chip piłki pokazuje, że nastąpiło dotknięcie przez Matanovicia, i że w momencie, gdy to się dzieje, Pašalić jest na spalonym.
„Szkoda, że jedna z drużyn musiała dziś przegrać, ale nie było złej decyzji, nie było pechowego wyroku dzisiaj, było to jednoznaczne i technologia pomogła. Mieliśmy szczęście w pewnym momencie, ale był to wyraźny moment."

