Spiker Izby Reprezentantów Mike Johnson w niedzielę rzucił pomysł zrobienia tatuażu ku czci prezydenta Donalda Trumpa i jego agendy, mówiąc Fox News dokładnie, co by na nim było napisane i gdzie by go zrobił.
Rozmawiając z Marią Bartiromo z Fox News, Johnson został zapytany o kontrowersyjny projekt ustawy Trumpa dotyczącej identyfikacji wyborców, znany jako ustawa SAVE, na której nazywaniu gwałtownie nalegał Trump, by Republikanie zamiast tego używali nazwy „SAVE America Act", mimo że projekt oficjalnie nosi nazwę „SAVE Act".

„Prezydent i ja śmialiśmy się z tego w Gabinecie Owalnym w zeszłym tygodniu" – powiedział Johnson. „Powiedziałem mu: 'Wie Pan, Panie Prezydencie, nie mam żadnych tatuaży, ale gdybym miał, to na moim ramieniu byłoby napisane „Save America"', okay? Przegłosowaliśmy to już trzy razy w Izbie, przegłosujemy ponownie!"
Gdy Johnson zaznaczył, że tatuaż byłby na jego ramieniu, dziwnie wskazał na swoją klatkę piersiową.
W zeszłym tygodniu Trump przysiągł zablokować uchwalenie ustawy o przystępnych cenowo mieszkaniach, którą Kongres przyjął na zasadach ponadpartyjnych, dopóki ustawa SAVE nie trafi na jego biurko do ostatecznego zatwierdzenia.
Opisywana przez niektórych krytyków jako forma „tłumienia głosów wyborczych", ustawa SAVE zobowiązywałaby wyborców do przedstawienia dowodu obywatelstwa przy rejestracji do głosowania, co według ekspertów mogłoby stanowić przeszkodę dla 52% wyborców nieposiadających paszportu oraz 11%, którzy nie mają dostępu do swojego aktu urodzenia. Ustawa miałaby również nieproporcjonalnie duży wpływ na wyborców z niższymi dochodami, którzy stanowią znaczący odsetek wyborców Partii Demokratycznej.

