Indie otworzyły miasto technologiczne w Gudżaracie, dążąc do zwiększenia miejsc pracy w sektorze tech przez najbliższe dwie dekady, podczas gdy globalni inwestorzy nadal wycofują kapitał.
W niedzielę minister spraw wewnętrznych Amit Shah zainaugurował ahmedabadzkie Million Minds Tech City. Teren obejmuje obecnie prawie 65 akrów, ale planuje się jego rozbudowę do ponad 400 akrów. Warta 1,5 miliarda dolarów inwestycja ma stworzyć ponad 70 000 miejsc pracy i przyciągnąć globalne firmy technologiczne oraz inne przedsiębiorstwa do Ahmadabadu.
Podczas inauguracji Shah nakreślił kolejne kroki Gudżaratu. Do tej pory stan radził sobie dobrze w produkcji, farmaceutyce, portach i zielonej energii, powiedział Amit.

Jednak teraz potrzebne są parki technologiczne i centra, aby konkurować z Bengaluru, Hyderabadem i Gurugram. Dodał również, że młodzi ludzie potrzebują szkoleń w dziedzinie robotyki, obliczeń kwantowych, półprzewodników, cyberbezpieczeństwa i technologii kosmicznych.
Pierwsza faza obejmuje około 1,3 miliona stóp kwadratowych, a wydano już 131 milionów dolarów. Shekhar Patel z GHL i CREDAI powiedział, że około 800 000 stóp kwadratowych zostało już wynajętych firmom takim jak TCS, IBM, Valtech, DevX i APSER Life Science.
Stwierdził, że GIFT City będzie stanowić kotwicę dla projektu i że Gudżarat może stać się wiodącym centrum GCC w Indiach w ciągu dziesięciu lat.
Zagraniczny kapitał kieruje się na Tajwan i do Korei
Nastroje na rynkach są zupełnie inne. Indie są bliskie wypadnięcia z grona pięciu największych giełd świata po raz pierwszy od trzech lat.
Od września 2024 roku, kiedy łączna wartość rynkowa osiągnęła rekordowe 5,73 biliona dolarów, utracono około 924 miliardów dolarów. Nifty 50, niegdyś najlepiej wypadający główny indeks na świecie, jest w tym roku na minusie o ponad 9% i zmierza ku pierwszej rocznej stracie od dziesięciu lat.
Powodem jest AI, ale nie ten rodzaj, który Indie świętują. Inwestorzy nie szukają teraz talentów ani usług AI. Chcą chipów. Tajwan ma TSMC, które produkuje najbardziej zaawansowane półprzewodniki na świecie.
Korea Południowa ma Samsunga i SK Hynix, które produkują chipy pamięci zasilające centra danych AI. Ich giełdy wzrosły w tym roku o 78% i 42%. Oba kraje dzieli teraz mniej niż 500 miliardów dolarów od wyprzedzenia Indii pod względem łącznej wartości rynkowej.
Indyjski sektor IT zmierza natomiast w przeciwnym kierunku. Jest to branża warta 315 miliardów dolarów, zbudowana na zleceniach outsourcingowych dla zachodnich firm. Indeks Nifty IT spadł w tym roku o ponad 26%, osiągając najniższy poziom od 2023 roku. Głównym powodem jest to, że AI stała się bardzo biegła w kodowaniu i innych rutynowych pracach, wokół których początkowo obracały się indyjskie firmy technologiczne.
Zagraniczni inwestorzy wycofali netto 42 miliardy dolarów z indyjskich rynków od początku 2025 roku. Ich udział w indyjskich akcjach spadł do najniższego poziomu od 14 lat, plasując się poniżej poziomu inwestorów krajowych po raz pierwszy od ponad 20 lat, według Goldman Sachs.
Udział Indii w indeksie rynków wschodzących MSCI spadł z 19% w ubiegłym roku do około 12%.
„To nie jest dołek, który warto kupować" – powiedział Gary Dugan, dyrektor generalny Global CIO Office. „To historia o wartości końcowej. Założenia dotyczące miejsca, w którym te firmy znajdą się za 10 lat, muszą się zmienić."
Indie zajmują obecnie 1. miejsce pod względem umiejętności AI i posiadają około 16% światowych talentów w tej dziedzinie. Niestety, talenty nie wystarczą, aby poruszać rynkami tak jak fabryki chipów. Nie istnieje indyjska firma pokroju TSMC, która opiera się na wzrostach i spadkach popytu na chipy AI. Obecność Indii w obszarze AI jest rozproszona wśród firm usługowych, nienotowanych startupów i rosnącego rynku krajowego.
„Podczas gdy świat wycenia się na nowo wokół sztucznej inteligencji, główne indeksy Indii pozostają zakorzenione w przeszłości" – powiedział Aadil Ebrahim z Klay Group. Dopóki indyjskie rynki nie wyłonią nowego pokolenia twórców technologii, powiedział, Indie pozostaną na marginesie globalnej historii inwestycji w AI.
Przepaść między rządowymi obietnicami a tym, co mówią rynki, rzadko kiedy była tak trudna do zignorowania.
Najinteligentniejsi kryptoumysły już czytają nasz newsletter. Chcesz dołączyć? Przyłącz się do nich.


