Instytucjonalny apetyt na regulowaną ekspozycję na XRP jest wyraźnie obecny. Debata teraz dotyczy tego, jaki rodzaj instrumentu faktycznie bardziej wykorzystuje ten popyt.
Sagar Shah, dyrektor ds. rozwoju biznesu w Evernorth i były dyrektor Ripple, powiedział, że skarbce aktywów cyfrowych XRP, czyli DAT-y, oferują bardziej użyteczną strukturę niż spotowe fundusze giełdowe XRP, nawet gdy napływy do ETF-ów nadal rosną. Jego argument nie polega na tym, że ETF-om brakuje wartości. Chodzi o to, że zatrzymują się tam, gdzie zaczyna się bardziej aktywny model skarbca.
Spotowe ETF-y XRP są zbudowane w dość znany sposób. Kupują XRP i trzymają je w imieniu inwestorów, dając zarówno nabywcom instytucjonalnym, jak i detalicznym regulowaną drogę do aktywów bez konieczności bezpośredniego przechowywania lub interakcji on-chain.
Ten model przyciągnął już znaczący kapitał. ETF-y XRP podobno pozyskały 1,21 miliarda dolarów w napływach netto, a aktywa pod zarządzaniem zbliżają się do 950 milionów dolarów. Mimo to stanowi to tylko około 1,15% całkowitej kapitalizacji rynkowej XRP, co pozostawia wiele miejsca dla innych rodzajów produktów, które mogą konkurować o uwagę.
Atrakcyjność ETF-ów jest dość oczywista. Upraszczają dostęp. Pasują idealnie do tradycyjnych portfeli. A dla dużych inwestorów ta otoczka często ma takie samo znaczenie jak sam zasób.
Argumenty Shaha za DAT-ami opierają się na tym, co dzieje się po uzyskaniu ekspozycji. W przeciwieństwie do ETF-ów, skarbiec aktywów cyfrowych jest zaprojektowany do aktywnego uczestnictwa w ekosystemie XRP. Oznacza to, że aktywa przechowywane w skarbcu mogą być wdrażane on-chain, wykorzystywane do generowania zysków i potencjalnie wspierać szersze wykorzystanie sieci.
To rozróżnienie sprawia, że porównanie staje się bardziej interesujące. DAT nie tylko trzyma XRP jako pasywny składnik aktywów bilansowych. Może, przynajmniej teoretycznie, stać się częścią warstwy operacyjnej ekosystemu, nadal oferując przejrzystość związaną ze strukturą spółki publicznej.
Dla inwestorów tworzy to inną propozycję. ETF-y mogą pozostać łatwiejszym punktem wejścia i wyraźnie już pełnią tę rolę. Ale DAT-y są przedstawiane jako coś bardziej elastycznego, bardziej zaangażowanego i, z perspektywy Shaha, lepiej dopasowanego do tego, jak aktywa cyfrowe faktycznie powinny funkcjonować.


